KNF zaleca bankom aby w pierwszej kolejności proponowały klientom kredyt mieszkaniowy w złotych. Narzuca też bardziej restrykcyjne zasady obliczania zdolności kredytowej dla osób zadłużających się w walutach. Aby pożyczyć np. równowartość 100 tys. zł w euro lub frankach, trzeba mieć zdolność kredytową o 20 proc. wyższą.
Zaciągnięcie kredytu walutowego może dodatkowo utrudnić nowelizacja rekomendacji S, która wejdzie w życie wiosną 2011 roku. Wówczas kredyty walutowe będą mogły stanowić jedynie połowę wartości portfela kredytów hipotecznych.
Poniżej obecne warunki dla najbardziej popularnych banków:
- PKO BP nadal udziela kredytów w złotych i euro na 100 proc. wartości nieruchomości.
- mBank i MultiBank – specjalizują się głównie w kredytach walutowych. Po wprowadzeniu rekomendacji T musiały obniżyć o 10 pkt proc. maksymalny poziom LTV dopuszczalny przy kredytach na okres powyżej 30 lat.
- Bank BPH – obniżył marże kredytów w walucie.
- DnB Nord wymaga przynajmniej 5 tys. zł miesięcznych dochodów. Udziela kredytów na minimum 200 tys. zł (kredyty w złotych) i równowartość 300 tys. zł (kredyty w euro). Kredyt walutowy można otrzymać maksymalnie na 90 proc. wartości nieruchomości.
Nadal kredytów w tylko w złotych udzielają m.in.: Bank Millennium, ING.































Jak dla mnie zbyt ogolnie napisane. Pewnie kilku osobom ten wpis coś da ale dla mnie jest w nim zbyt malo informacji.